CIASTEK

W naszej 13-letniej historii zdarzały się różne zwierzęta. Jedne bezproblemowe szybko znajdujące domy, inne z takim bagażem doświadczeń, że musiały przycupnąć u nas na dłużej. Chyba ich sukcesy cieszą nas najbardziej…Ciastek był z nami prawie 2 lata. Znaleziony jako nadreaktywny młodzieniec pobierał długie nauki u Magdalena Bartoszewska pod Radomiem. Gdy już wydawało się, że nikt go nie pokocha- pojawiła się Ona. Młoda, może 20-letnia studentka z Gdańska. To był 2017 rok. Przyjechała pociągiem do Wwy, potem autobusem do Radomia. Wzięła wtedy swojego psa na zapoznanie. Nie robiłyśmy sobie wielkich nadziei. Ciastek miał psie ADHD, trzeba było naprawdę się nieźle wysilić, by sprostać jego potrzebom. I nagle szok: tak, Kasia go chce adoptować🫢 Dziewczyna wynajmowała wtedy mieszkanie, wszystko było na NIE. Jaką my wtedy burzę mózgów miałyśmy! Pamiętam to jak dziś… Analizując wszystkie za i przeciw- dałyśmy wtedy zielone światło. Jak czas pokazał, była to jedna z najlepszych naszych decyzji. Ciastek wiedzie wspaniałe życie. Kasia poświęca mu mnóstwo czasu, zna go na wylot, opanowała wszystkie jego demony, a co najważniejsze- cały czas czyta jego potrzeby. Kasiu, dziękowałyśmy Ci nie raz, ale pamiętaj- dałaś Ciastkowi drugie, CUDOWNE życie.

Dodaj komentarz