WAKACYJNE POZDROWIENIA OD RUDZIA DWUŁAPKA

„Dzień dobry Pani Moniko!!! Mam super wiadomości od Rudzia. Rudzio pojechał na dwa tygodnie na wakacje w okolice Sieradza. Wysyłam zdjęcia. Moja córka mówi, że Rudzio wcina trawę, leży na trawie na słońcu i wygrzewa sobie boczki, czasem zwiedza podwórko. Dzielnie biegnie na spacer po wiejskiej drodze.

RIKA POJECHAŁA DO DOMU

W końcu los uśmiechnął się do naszej Riki i malutka pojechała do domu. „Dzien dobry przesylamy zdjecia Riki obecnie Lotki. Piesek bardzo szybko nauczyl sie funkcjonowac z nami:) jest bardzo grzeczna i bardzo szybko sie uczy, piesek wydaje sie byc bardzo szczesliwy i caly czas przesiaduje przy nas i ciesy sie nawet jak ktores z nas 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Mai

Maja była chyba największym strachulcem w miocie, ale równocześnie bardzo zrównoważonym. Dziś to śliczna psia panienka. Oto relacja i jej domu:”Przekazuję, że u Wiesi (Mai) wszystko w jak najlepszym porządku. Rośnie jak na drożdżach, teraz już z niej jest prawdziwa nastolatka. Jest już po sterylizacji, która przebiegła bez żadnych problemów.

Wieści od Budryska

Każda adopcja jest inna. Budrys jako ostatni znalazł dom, długo po rodzeństwu. Jego adopcja była 2-krotnie dogadana (!) i nagle ludzie zamilkli, nie mieli odwagi napisać nawet smsa. Słabe , bardzo słabe. Ale wiecie co? Warto było czekać na ten dom. Teraz mamy pewność, że Budrysek jest szczęśliwy. Zapraszamy do przeczytania jego relacji: „Tu Budrys 

Czytaj dalej…

Mania pozdrawia

Mania adoptowana pół roku temu pozdrawia wszystkich. Te zimowe dni postanowiła przeczekać w łóżku, które stało się jej ulubionym miejscem w domu. Przypomnimy, że Manię ktoś wyrzucił na wsi. Była bardzo przymilna do ludzi, a co gorsze- nie bała się wogóle psów. Kilka razy czmychnęła im dosłownie spod kłów. Uznaliśmy, że nie może tam zostać. 

Czytaj dalej…

Wieści od Frygi/Staszki

Pozory mylą-na szczęście!Fryga wytrwale udawała przed nami kota dzikiego jak na kota z działek przystało. Nawet fakt, iż jej bracia zaufali już człowiekowi, nie przekonywał jej zbytnio do zmiany zdania o ludziach. Odjechała z hoteliku  jak dziki, drapiący w kontenerku tygrys po to, by w nowym domu przeistoczyć się natychmiastowo w mruczącą i przytulaśną Staszkę. 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Ptysia

Jak fajnie przeczytać co słychać u naszego podopiecznego wyadoptowanego w 2014 roku:”Ptyś ma się bardzo dobrze. Od 3 lat mieszka z moimi rodzicami w domku jednorodzinnym i ma do dyspozycji działkę o powierzchni 1000m2. Oprócz Ptysia rodzice mają jeszcze małego kundelka Lole więc Ptyś ma cały czas towarzystwo. Z dobrobytu niestety mu się trochę przytyło, 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Mai

Maja z torby stała się Wiesią i zamieszkała na warszawskiej Woli. Powoli poznaje uroki życia ze swoimi ludzmi, staje się coraz śmielsza. Ona- z całego miotu- wydawała się nam najbardziej nieśmiała.  Ale też najbardziej rozważna. Trzymamy kciuki i dziękujemy za tę adopcję.