Mania pozdrawia

Mania adoptowana pół roku temu pozdrawia wszystkich. Te zimowe dni postanowiła przeczekać w łóżku, które stało się jej ulubionym miejscem w domu. Przypomnimy, że Manię ktoś wyrzucił na wsi. Była bardzo przymilna do ludzi, a co gorsze- nie bała się wogóle psów. Kilka razy czmychnęła im dosłownie spod kłów. Uznaliśmy, że nie może tam zostać. 

Czytaj dalej…

Wieści od Frygi/Staszki

Pozory mylą-na szczęście!Fryga wytrwale udawała przed nami kota dzikiego jak na kota z działek przystało. Nawet fakt, iż jej bracia zaufali już człowiekowi, nie przekonywał jej zbytnio do zmiany zdania o ludziach. Odjechała z hoteliku  jak dziki, drapiący w kontenerku tygrys po to, by w nowym domu przeistoczyć się natychmiastowo w mruczącą i przytulaśną Staszkę. 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Ptysia

Jak fajnie przeczytać co słychać u naszego podopiecznego wyadoptowanego w 2014 roku:”Ptyś ma się bardzo dobrze. Od 3 lat mieszka z moimi rodzicami w domku jednorodzinnym i ma do dyspozycji działkę o powierzchni 1000m2. Oprócz Ptysia rodzice mają jeszcze małego kundelka Lole więc Ptyś ma cały czas towarzystwo. Z dobrobytu niestety mu się trochę przytyło, 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Mai

Maja z torby stała się Wiesią i zamieszkała na warszawskiej Woli. Powoli poznaje uroki życia ze swoimi ludzmi, staje się coraz śmielsza. Ona- z całego miotu- wydawała się nam najbardziej nieśmiała.  Ale też najbardziej rozważna. Trzymamy kciuki i dziękujemy za tę adopcję.

Mika w nowym miejscu

Mamy już pierwsze wieści od Miki po tym, jak musiała zmienić dom. Sunia szybko się odnalazła, jest radosna i odważna. Między nią a nową panią od razu zaiskrzyło. Będzie dobrzeIle to szczenię już przeszło- wyrzucone w torbie, kilka dni w szopie u pana ,ktory znalazl szczeniaki, 2 tyg w hoteliku, 2 tyg w nowym domu 

Czytaj dalej…

Lilka (dawniej Megi) już w nowym domku

Megi (wyrzucona w torbie wraz z siostrami) zadomowiła sie juz w nowym domu. Trafiła do znanej nam już adopcyjnej rodziny, która kilka lat temu wzięła od nas jednooką Pusię, niestety juz nieżyjącą. Megi – teraz Lilka – dogaduje się powoli z sunią rezydentką, zaczynają się wspólne zabawy. Wszystkiego dobrego, Kochani!

Kotki ze stodoły w nowych domkach

Wszystkie kociaki ze stodoły są już w nowych domach. Pierwsza pojechała Zuzu, potem Zorba i Ziko.Każda adopcja jest inna. I każda trudna inaczej, a pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nasz malutki Ziko trafił do wspaniałej rodziny i został otoczony miłością, ale niestety tylko przez dwunożnych. Stanowczy protest za to ogłosili koci rezydenci odmawiając 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Prezesika

Tymczasem Prezesowi ( nasz były podopieczny Filipek) powiększyła się rodzina. Nawet na jego fotel prezesowski się wcisnęła 🙂Trudno doszukać się aprobaty na psiej mordce