Rudek dziękuje za prezenty

Dzięki ogromnym sercom naszych fejsbukowych przyjaciół nasz były podopieczny Rudek dwułapek został obdarowany preparatami na stawy oraz ulubionymi saszetkami Rafi 🙂Pani Ewo, Kasiu, Moniko i Panie Tomku- bardzo dziękujemy za Waszą pomoc!

ZUZU-STEFCIA

Minął właśnie rok od adopcji Zuzu. Osierocone 3 kociaki w wiejskiej stodole nie potrafily jeszcze jesc samodzielnie. Cóż było robić- przyjechały do Warszawy.Stefcia mieszka w bloku i jest kotem niewychodzącym. Na początku jej opiekunka próbowała wychodzić z nią na spacer na smyczy, jednak ilość bodźców stresowała koteczkę i zaprzestano tych atrakcji. Dziś Stefcia jest cudowną, 

Czytaj dalej…

CORAZ ZIMNIEJ

Nieubłaganie nadchodzi najcięższy okres dla zwierząt mieszkających na dworze. Noce są już coraz zimniejsze. Najwyższy czas pomyśleć o docieplenu bud. Pamiętajmy, że do środka najlepsza jest słoma, która nie chłonie wilgoci (w przeciwieństwie do wszelkich tkanin, kocyków, polarów, kołder). Z zewnątrz świetnie sprawdza się materiałowa zasłonka na otwór, która chroni wnętrze budy przed ciągłym napływem 

Czytaj dalej…

Moris/ Ziko ma już rok!

Pamiętacie małego Ziko ze stodoły, który wraz z dwójką rodzeństwa stracił mamę? Mija właśnie rok od jego adopcji. Teraz nazywa się Moris i spójrzcie jak pięknie wygląda. Na uszach wciąż ma rysiowe pędzelki!Dziękujemy za cudny zakocony dom

WANILIA i CYNAMON

Dziś przyjęliśmy pod nasze skrzydła rodzeństwo w opłakanym stanie: Wanilkę i Cynamona. Znaleziono je w lesie 70 km od Warszawy. Zdjęcia mówią wszystko. Są zagłodzone i odwodnione, a na dodatek mają odkleszczową chorobę babeszjozę. Maluchy są już zabezpieczone, po pierwszej wizycie w lecznicy. Bardzo prosimy Was o wsparcie, liczy się każda kwota.https://www.ratujemyzwierzaki.pl/ratujemywanilieicynamona

Nowy podopieczny Trampek

Jak to mówią- życie nie lubi próżni Ledwo co wyadoptowaliśmy ostatniego szczeniaka (Rolka), na nasz pokład w niedzielę zawitał nowy zwierz.Znajoma Pani Sylwia spotkała nieboraka biegającego po ruchliwej ulicy między samochodami (okolice Białej Rawskiej). Nie mogła go tam zostawić. Wogóle to, że psiak żyje- zakrawa na cud. Podczas 2-godzinnej łapanki na drodze nie raz otarł 

Czytaj dalej…

ZOJA ma już rok

Jak ten czas szybko leci. Co za metamorfoza! Maciupeńki szczeniak wyrósł na piękną i dużą sunię, która waży obecnie około 38 kg! Jak informuje dom- Zojka jest psem wymarzonym i idealnym.

NOWE ŻYCIE PTYSI

Minął już miesiąc od adopcji Ptysi- niespełna rocznej suni trzymanej na łańcuchu. Mała pojechała do Poznania i tam odnalazła prawdziwą miłość. Ma ludzi, którzy otaczają ją miłością, psią przyjaciółkę Grandę oraz łóżka i fotele, na których lubi się wylegiwać. I tak jak jej siostra Lisia- uwielbia przytulanie, mogłaby nie schodzić z człowieka.Pani Zuziu- dziękujemy.

POZDROWIENIA OD LISI

Lisia nadrabia stracony na łańcuchu czas. Teraz jej życie wywróciło się o 180 stopni. Jej dawne imię „Chudzinka” już dawno poszło w niepamięć. Sunia zaczyna jeść spokojniej, na początku dosłownie połykała łapczywie wszystko co dostała. Jej szaleństw z Szelką końca nie ma.A najbardziej kocha przytulanie do swojego Pana, w którym jest wprost zakochana (z wzajemnością).