Pozdrowienia od Leśnej

Zdjęcie 1. wytrzeszcz: Leśka i mistrz drugiego planu – czyli szczurek aportowany kreatywnie: biegnie po niego i stale i niezmiennie przynosi do legowiska i czeka aż ja podejdę i jej rzucę. Ewentualnie gubi po drodze, biegnąc do mnie, aby psa wygłaskać Zdj.2. Fotel: psu się też należy, a kocyk się jakoś upierze

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU – LESIA

„U nas w sumie dobrze. Mała ma charakterek, jest wesoła, energiczna, ale jak się czasami na coś uprze 😉 Na szczęście ostatecznie słucha. Zabawna jest kwestia foteli i kanapy. Gdy jesteśmy w mieszkaniu w Wawie nie wskakuje, u moich rodziców jak tylko czuje ich wsparcie w rozpuszczaniu psa robi się diabeł i noce przesypia na 

Czytaj dalej…

DOBRE WIEŚCI OD MELKA

Dawno temu Melek wraz z bratem trafił do nas z budowy – był bardzo poparzony. Jego stan był bardzo ciężki, stracił jedno oko, na drugie bardzo słabo widzi.Ale znalazła się osoba, którą mimo to urzekł. I proszę! Teraz taki z niego kocur! Ma świetny dom i opiekę,a także kocich kolegów. Takie historie to nasze paliwo.

WIEŚCI od CIASTKA

Dzień dobry, Chciałam zrobić zdjęcie Ciastkowi z czapką Mikołaja na głowie, ale nie mógł zrozumieć idei, za to uznał ją za dobrą zabawkę 😀. Życzymy spokojnych Świąt i wiele radości! A ja chciałabym bardzo podziękować za Ciastka i za wsparcie, i za to co robicie. Jestem przekonana, że gdyby Ciastkowi nie dano takiej szansy, jak odpowiedni 

Czytaj dalej…

Wieści od Ciastka

Wideo  Jak wakacje – to wakacje! Dostaliśmy właśnie wieści od Ciastka, który był na obozie agility  „Witamy po ciszy  Mieliśmy bardzo intensywny czas. Ciastek jechał już tramwajem, pociągiem, autobusem, taksówką, blablacarem… We wszystkim spisuje się super. Na obozie mieszkał w domku z 7 psami, chodził na spacery z jeszcze większą ekipą, pływał codziennie w jeziorku, 

Czytaj dalej…

Pozdrowienia od Rudzia

RUDEK był jak dotąd najcięższym przypadkiem w 7-letniej historii naszej Fundacji. Musiałyśmy podjąć bardzo trudną decyzję- czy dać szansę 2-nogiemu psu? Lekarze zostawili decyzję nam, nie przychylając się do żadnego z rozwiązań. Dziś otrzymujemy pozdrowienia od Rudzia i jesteśmy pewne, że dobrze postąpiłyśmy  „Jak zwykle zacznę od krótkiego opisu Rudolfa i Szpilki. Moje psiaki były 

Czytaj dalej…